…keep on running…

Ani Pepsi ani cola nie da Ci tego, co da Ci Rukola !

logotyp-fb-1

Od razu, na wstępie napiszę – to nie jest artykuł sponsorowany. To krótki wpis na temat tego, co się zmieniło w moim odżywianiu, od kiedy zacząłem współpracować z firmą cateringową „Rukola Twój Catering Dietetyczny”. Rukola to taka roślinka a jej właściwa nazwa to rokietta siewna, ale to tak na marginesie, dla zaspokojenia ciekawości.

Opiszę może moje odżywianie przed i po i nie będę tu pisał o diecie cud, która pozwoliła mi zjechać w tydzień o szesnaście kilogramów i spowodować, że mam na brzuszku dwunastopak zamiast bojlera. Nie o to chodzi.

Czytaj dalej

+ 120

1328376177_by_rafaloskar_600

…i tego się trzymajmy.

Ostatnie tygodnie treningowe okazały się totalną klapą, można powiedzieć że biegałem ale nie trenowałem. Było to dłubanie w nosie i zastanawianie się czy coś ruszy, zatrybi czy może nie, chociaż najlepsze było to, że wiedziałem jak będzie i jakie będą skutki tego, co robię a raczej czego nie robię. Znów wyszło mi strasznie długie zdanie… Qzyn będzie pisał, że są palcuófwki i takie tam… olać to.

Do listopadowego maratonu zostało bardzo, ale to bardzo mało czasu a ja jestem w lesie, znaczy się moja forma jest w lesie i słabo ten las wygląda(ł). Widać to dosadnie po wynikach uzyskanych w półmaratonie i na dychę. 1:19 i 35 z ogonkiem szału  nie robią i są to moje najwolniejsze biegi na tych dystansach od dawien dawna a nawet… no nie istotne… słabo.

Musiałem postawić wszystko na jedną kartę i po długich przemyśleniach stwierdziłem jedno…

Odpuściłem bieganie. Nie biegam… Koniec z bieganiem!

Czytaj dalej

North Pole Marathon 2017

beznazwy-1

We are delighted to confirm that the 2017 North Pole Marathon and most other North Pole expeditions will continue to use Longyearbyen, Svalbard, as the departure point for the Pole. We will now process all outstanding applications for the race !

…i tyle w temacie. Problem się rozwiązał i na początku kwietnia obieram kierunek Longyearbyen! Wracam na Spitsbergen i już się nie mogę doczekać mroźnego, arktycznego powietrza, które uderzy w twarz po wyjściu z samolotu. Pokoik u Cioci zaklepany, opcje samolotowe przeanalizowane, zostają do ogarnięcia tylko tematy ciuchowe i jedziemy z tematem.

Wszystko powinniśmy robić tak, jakbyśmy robili to po raz pierwszy. – Marek Kamiński, polarnik. 

Copyright Piotr Suchenia © 2012. All Rights Reserved.