…keep on running…

warszawsko poznańska kaczka w sosie żurawinowym

Taki o to posiłek zaserwowałem sobie po ubiegło sobotnim tempie, podczas którego biegałem 6 x 2 km z dość dużymi problemami żołądkowymi… takie były to problemy, że po zakończonym treningu, kiedy się położyłem na chwilę, żeby odsapnąć przyszedł do mnie Borys i położył się na „bolące” miejsce… Nigdy tego nie robi. Generalnie jak byłem chory w lutym i zapaliłem sobie oskrzela również przyszedł i położył mi się … prawie pod samą szyją. Potem przyszła Kendra i położyła mi się w nogi… Koty są bardzo mądre. 

Dobra… wracając do tego co się działo a działo się bardzo dużo, nawet bardzo, bardzo, bardzo dużo… 

Poprzedni tydzień wyszedł fajny. 113 km. To znaczy poprzedni poprzedni, bo uprzedni ciut mniejszy, 110 km, jak teraz policzyłem, ale przede wszystkim był bardzo męczący… 

Czytaj dalej

drób jedz by szybciej biec ;)

Głośniki na maxa i jedziemy z tematem…
Przed Wami pierwszy z czterech odcinków a’la master of garnek i patelnia wraz z Maliką, w której kuchni mieliśmy przyjemność pichcić małe co nieco.

Przyprawą potrawy jest głód – Cyceron

ozd

Może lepiej, żebym nie rozszyfrowywał tytułu tego wpisu, ale tak właśnie było w którymś z kolei tygodniu… był ogień i to z wiadomo jakiej części ciała, oczywiście mam na myśli … podeszwy, chociaż „D” jak podeszwa jakoś mi nie pasuje. 

Tak to był ten tydzień, kiedy biegałem czwórki i czterysetki… ale to nie ten trening był najbardziej hard. Ten miał dopiero nastąpić i nazywał się dwa razy dziesięć kilometrów w drugim zakresie… chociaż podobno nie ma czegoś takiego, jak drugi zakres i podobno ten środek treningowy jest zbędny i go się nie używa… tak świat nie biega… podobno… tak samo, jak do d*** jest przestarzała i beznadziejna polska szkoła treningowa… podobno… Teraz biega się stedi, izi, tempo… Cóż… każdy biega, jak biega a liczy się wynik na mecie, co doskonale pokazał w Łorsoł Błażej Brzeziński (2:11:27) goląc Kenijczyków, jak juniorów. Może dużo to nie mówi, ale Błażeja trenuje Pan Ryszard Marczak, niegdyś czołowy polski maratończyk, rocznik 45, czyli jak odejmiemy 1945 od 2017 to wyjdzie nam… i to tyle w temacie polskiego treningu, polskiej szkoły biegowej, drugiego zakresu… amen. 

Czytaj dalej

Copyright Piotr Suchenia © 2012. All Rights Reserved.