…keep on running…

kierunek >>> 78 North

Życie powinno być przygodą. Życie powinno być spełnione. Życie powinno być czymś więcej niż tylko zwykłym egzystowaniem. Większość ludzi jest jednak tak bardzo zabiegana, usiłując przeżyć z dnia na dzień, że nie delektuje się cudem życia. Ludzie ci doświadczają jedynie ułamka radości i satysfakcji, jakie Bóg im przeznaczył… – Joseph Murphy, Potęga podświadomości. 

To był zaplanowany i nie zaplanowany wyjazd na Spitsbergen. Kombinowaliśmy od dłuższego czasu, jak to ogarnąć i przede wszystkim kiedy… bo kalendarz był bardzo napięty. Udało się ogarnąć wolne na początku stycznia i ja po raz piąty a Iwona po raz drugi polecieliśmy do miasta, gdzie ulice nie mają miejsc, przed wejściem do knajpy zostawia się buty w korytarzu a broń chowa się do specjalnej metalowej szafy. Do Longyearbyen, czyli stolicy Spitsbergenu. Do miejsca, które jest dla mnie wyjątkowe i przyciąga niczym magnes… igłę mojego kompasu. 

Czytaj dalej

República de Cuba, czyli w komuno wróć !

Kuba – wyspa, jak wulkan gorąca. O, la! E, ja!

Palm wachlarze rozkłada do słońca,

Słońce do niej uśmiecha się.

Wiatr melodię wygrywa na pn±czach,

Hen, na morze rybakom śle.

Oceanu gładka toń, 

Ptaków śpiew, kwiatów woń,

To ojczyzna jest ma – Kuba.

Piosenka kubańska – Janusz Gniatkowski

Kuba… generalnie to zakrawa o jakiś absurd, bo właśnie siedzę w ciepłej kuchni z podgrzewaną podłogą u Cioci Oddny w Longyearbyen, jest noc polarna, czyli 24/24 jest ciemno jak nie powiem gdzie, SAS zgubił dodatkowo nasze walizki i generalnie … jest GIT. Tak, jest GIT, mimo tego, że nie mam ciuchów do biegania, nie ma na dworze – 20 stopni, jest tylko – 2, nie ma armagedonu pogodowego i renifery nie jedzą mi z ręki (jeszcze)… oczywiście te, które nie zostały przerobione na kiełbasę. No dobra, nie istotne. Miało być o Kubie a nie o Spitsbergenie, miejsce gdzie czuję się jak w drugim domu. 

Czytaj dalej

Krótkie podsumowanie 2017 roku w kilku kadrach…

Tym razem w postaci krótkiego filmiku, który … a z resztą, jak ktoś ma minutę wolnego czasu, to zapraszam przed monitor… ale uwaga. Film jest mega profesjonalny zrobiony w formacie extraHD XXL 8K! Nie każdy procesor go ogarnie i nie da się już go potem „odzobaczyć”! Koniecznie  z dźwiękiem !!!

NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ !

W 2017 roku przebiegłem 4268 km, czy to dużo czy to mało ? Wszystko zależy od punktu spojrzenia, który zależy od punktu siedzenia. Dla jednych to dużo dla innych to mało a dla jeszcze innych to  akurat. Oczywiście ważna jest jakość a nie ilość, ba nawet najważniejsza jest jakość, ale są zawodnicy, którzy swoje km muszą wybiegać nawet w postaci „pustych” kaemów. Testowane na swojej skórze przez bardzo długi okres czasu… 

Jak ten sezon był ? Trudny, udany i bardzo długi. Trudny, bo jak zawsze wziąłem sobie na barki bardzo dużo roboty i i ciężko było pogodzić robotę z treningiem i dobrymi wynikami w zawodach, które mogły by mnie usatysfakcjonować, ale cóż… chce się zwiedzać i jeździć, trzeba pracować, nawet po kilkanaście godzin dziennie po 7 dni w tygodniu, samo się nie uzbiera. Taki urok… Odpocznę na emeryturze, jak dożyję… 

Czytaj dalej

Dominikana nana nana nana nana…

Dominikana… cóż… szału nie ma, a najbardziej na usta nasuwa mi się słowo przereklamowana, ba nawet się rymuje Dominikana przereklamowana nana nana zjadłbym dziś banana moja ukochana. Dominikana kraina plaż, morza, naciągaczy na specjal prajsy, ale to chyba wszędzie a także przereklamowanych atrakcji turystycznych, za które trzeba słono płacić, no może z wyjątkiem ZOO a raczej Manati Park, gdzie było GIT. Reszta bez historii… ale z kronikarskiego obowiązku dwa zdania w temacie Dominikany. 

Czytaj dalej

Copyright Piotr Suchenia © 2012. All Rights Reserved.