gdyńsko, urodzinowo na sportowo

Kolejna edycja Biegu Urodzinowego za nami. Ta była inna, mocno zmieniona z wieloma pomysłami, które chcieliśmy wdrożyć w życie jakiś czas temu, ale dopiero teraz się udało. Nie będę pisał, że było super extra fantastycznie i że wszystko wyszło w 200 % wspaniale, ale było GIT! Było dobrze mimo wielu marudzących opinii, które zawsze będą się pojawiać, bo „Polak tak ma”. Polak niestety ma to we krwi, że musi zawsze mieć jakieś „ale” i wszystko musi dostać podane na tacy, najlepiej do łóżka a i tak będzie marudził, ze jest źle… Jeden prosty przykład nieogarnięcia naszego ukochanego społeczeństwa, bo więcej nie chce mi się przytaczać… szkoda słów…

…dzień dobry…

…dzień dobry……

…zapisałam się na wasz bieg w Gdyni…

…świetnie, cieszymy się, że będzie mogła Pani wziąć udział w naszej imprezie…

…chciałabym się jednak dowiedzieć kilku rzeczy…

…słucham…

…kiedy właściwie jest ten bieg…

…bieg główny na 10 km odbędzie się w niedzielę 12 lutego…

…aha…

…a gdzie? 

…w Gdyni na Skwerze Kościuszki…

…aha…

… a na ile kilometrów jest ten bieg…

To przykład jeden z dziesiątek, jak nie setek… cóż. Taki mamy klimat. Amen. 

Bieg rozgrywany był w ekstremalnych warunkach, jak  na nasz kraj. Było zimno, dobre – 7 kresek poniżej zera oraz mocno wiało i to dość mocno, tak że odczuwalna wynosiła około – 15 albo i niżej. To było czuć, więc warunki były bardzo wymagające, ale biegacze dali radę i prawie 4 200 osób ukończyło bieg główny na 10 km. Biegi młodzieżowe i marsz Nordic Walking ukończyło niespełna 1100 osób. To dobry wynik, jak na taką pogodę. 

Moje wyścigowe stadko spisało się bardzo dobrze. Były nowe życiówki oraz bardzo dobre i wartościowe wyniki. Bardzo wszystkim gratuluję, szczególnie że nikt nie przygotowywał się specjalnie do tych zawodów. Wszystko było biegane z roboty albo do wiosennego maratonu, albo do wiosennej połówki. Jak widać w zimę można porządnie trenować a bieganie po śniegu, lodzie i w niekorzystnych warunkach tylko hartuje i kształtuje charakter. Jak ktoś przerobi trening w paskudnej  zimowej pogodzie, to na wiosnę będzie mu tylko łatwiej.

Jeszcze raz GRATULACJE !!! WALKA TRWA !!!

Bieg Urodzinowy z PKO Bankiem Polskim – Gdynia (10 km)

Tomek: 37:14
Michał: 37:52
Krzysztof: 38:37
Sławek: 38:39
Ryszard: 39:21
Przemek: 39:22
Marcin: 40:35
Paulina: 41:08
Michał: 41:29
Robert: 42:08
Marcin: 42:17
Piotr: 44:12
Michał: 47:35
Bartek: 47:43
Marek: 49:21
Janusz: 51:47
Bartek: 55:24

III Bieg Zaślubin Polski z Morzem „Od Hallera do Hallera” – Władysławowo (około 12km)

Zuza: 49:49
Michał: 56:33
Patryk: 58:48

Bieg Trzech Jezior – Trzemeszno (15km)

Piotr: 1:08:19

City Trail – Poznań (5 km)

Kamil: 16:26

Czasy netto

Nie możesz stać się numerem jeden z dnia na dzień ani nawet w ciagu kilku lat… Będziesz przegrywać wiele biegów i musisz to zaakceptować, wyciągnąć z tego wnioski i wierzyć, że wygrasz następnym razem, biorąc pod uwagę, że masz szansę następnym razem znów przegrać… Cały czas musisz wierzyć, że następny raz wygrsz…aż do dnia, kiedy to się stanie. Paula Radcliffe

Copyright Piotr Suchenia © 2012. All Rights Reserved.