<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>www.run-passion.pl</title>
	<atom:link href="http://www.run-passion.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.run-passion.pl</link>
	<description>...keep on running...</description>
	<lastBuildDate>Tue, 21 Feb 2012 12:48:25 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<xhtml:meta xmlns:xhtml="http://www.w3.org/1999/xhtml" name="robots" content="noindex" />
		<item>
		<title>Grupa Malbork: Pogadajmy o Bieganiu</title>
		<link>http://www.run-passion.pl/2012/02/21/grupa-malbork-pogadajmy-o-bieganiu/</link>
		<comments>http://www.run-passion.pl/2012/02/21/grupa-malbork-pogadajmy-o-bieganiu/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 21 Feb 2012 12:48:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>piotr</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.run-passion.pl/?p=597</guid>
		<description><![CDATA[W imieniu Grupy Malbork oraz swoim, serdecznie zapraszam w sobotę 17 marca na I Konferencje Biegową, która odbędzie się w Malborku. &#160; &#160; Zgodnie z zapowiedzią ruszamy z pierwszą z inicjatyw Grupy Malbork, zmierzającą do upowszechniania, promowania ruchu i zdrowego trybu życia. &#160; Analizując wszechogarniający kraj biegowy boom postanowiliśmy pójść z falą i zaproponować amatorom [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">W imieniu Grupy Malbork oraz swoim, serdecznie zapraszam w sobotę 17 marca na I Konferencje Biegową, która odbędzie się w Malborku.</p>
<p>&nbsp;<br />
<a href="http://maratonypolskie.pl/mp_index.php?dzial=1&amp;action=7&amp;code=9680&amp;bieganie" target="_blank"><img class="aligncenter size-medium wp-image-598" title="runpass2d" src="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/runpass2d-211x300.jpg" alt="" width="211" height="300" /></a><br />
&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;" align="left"><strong>Zgodnie z zapowiedzią ruszamy z pierwszą z inicjatyw Grupy Malbork, zmierzającą do upowszechniania, promowania ruchu i zdrowego trybu życia.</strong><br />
&nbsp;<br />
Analizując wszechogarniający kraj biegowy boom postanowiliśmy pójść z falą i zaproponować amatorom tej dyscypliny możliwość porozmawiania, oraz dyskusji na temat swojej pasji w szerszym gronie. Często zdarza się, iż osoby rozpoczynające zabawę w bieganie, lub osoby już aktywne szukają informacji na temat treningu. Rynek obfituje w czasopisma o tej tematyce, wydano także kilka ciekawych pozycji książkowych.<br />
&nbsp;<br />
Zdecydowaliśmy się na zaoferowanie biegaczom, którzy chcą doskonalić swoje umiejętności, poprawić kondycję lub wyniki albo zmierzyć się z nowym dystansem, możliwości poznania tajników tej dyscypliny na żywo. Wszak wiadomo, iż trening starannie zaplanowany jest zawsze skuteczniejszy, zmniejsza ryzyko kontuzji i dodaje motywacji&#8230;<br />
&nbsp;<br />
<strong>17 marca 2012</strong> roku zapraszamy wszystkich amatorów i pasjonatów biegania na Konferencję Biegową Grupy Malbork. Głównym prowadzącym konferencję będzie Piotr Suchenia, trener L.A, maratończyk i organizator biegów w Gdyni.<br />
&nbsp;<br />
Spotkanie zostało wstępnie podzielone na dwa etapy tematyczne, które praktycznie są ze sobą nierozłączne, czyli:<br />
&nbsp;<br />
<em>1. Struktura i dynamika obciążeń treningowych w rocznym cyklu długodystansowca – czyli sposób ułożenia i wykorzystania poszczególnych środków, form i metod treningowych na przestrzeni rocznego cyklu treningowego biegacza długodystansowego, maratończyka.<br />
</em><br />
&nbsp;<br />
<em>2. Monitoring treningu na podstawie tętna i zakwaszenia – czyli jak w najprostszy sposób, za pomocą pulsometru, analizatora kwasu mlekowego monitorować swój trening tak, by był jak najbardziej efektywny, unikając przetrenowania i ryzyka występowania kontuzji.<br />
&nbsp;<br />
</em>Spotkanie rozpocznie się 17 marca 2012r. o godzinie 17:00 w Centrum Konferencyjno Sportowym Przy Orliku, na terenie Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych Nr 3 w Malborku. Zakończenie konferencji przewidujemy na godzinę 20:00<br />
&nbsp;<br />
Zapewniamy ciepłe napoje i poczęstunek dla wszystkich. Z racji organizacji prosimy o potwierdzenie udziału na adres email – biuro@grupamalbork.pl<br />
&nbsp;<br />
Więcej informacji na <a href="http://www.grupamalbork.pl/" target="mal">www.grupamalbork.pl</a><br />
&nbsp;<br />
<em>Zapraszamy Serdecznie.</em><br />
<em> Ze sportowym pozdrowieniem – Grupa Malbork</em></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.run-passion.pl/2012/02/21/grupa-malbork-pogadajmy-o-bieganiu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>GPX Sztumu &#8211; odsłona trzecia</title>
		<link>http://www.run-passion.pl/2012/02/19/gpx-sztumu-odslona-trzecia/</link>
		<comments>http://www.run-passion.pl/2012/02/19/gpx-sztumu-odslona-trzecia/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 19 Feb 2012 17:07:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>piotr</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.run-passion.pl/?p=588</guid>
		<description><![CDATA[W ostatnią sobotę startowałem w trzecim, finałowym biegu z cyklu Grand Prix Sztumu w Biegach Przełajowych. Pobiegłem szybciej niż miesiąc i dwa miesiące temu, ale wielkiego luzu i komfortu nie było i nie mogę powiedzieć, że jestem w 100% zadowolony z tego startu, ale w gruncie rzeczy był to typowy start z treningu i nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMG_0926.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-589" title="IMG_0926" src="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/IMG_0926-300x200.jpg" alt="" width="300" height="200" /></a></p>
<p>W ostatnią sobotę startowałem w trzecim, finałowym biegu z cyklu Grand Prix Sztumu w Biegach Przełajowych. Pobiegłem szybciej niż miesiąc i dwa miesiące temu, ale wielkiego luzu i komfortu nie było i nie mogę powiedzieć, że jestem w 100% zadowolony z tego startu, ale w gruncie rzeczy był to typowy start z treningu i nie ma co gdybać.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC_1122.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-590" title="DSC_1122" src="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC_1122-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a></p>
<p><a href="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC_1141.jpg"><img class="aligncenter" title="DSC_1141" src="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC_1141-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Nie czułem luzu, tylko zmęczone nogi, myślę że siedziało jeszcze czwartkowe, 3km pływanie i ciągłe zamulanie po śniegowej paćce, ale jedyne co dobre, to fakt że udało zmusić mi się do bardzo mocnego i długiego finiszu, z około 600m.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSCF0117.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-592" title="DSCF0117" src="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSCF0117-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p>Patrząc na wykres prędkości z Garmina to prędkość na ostatnich 700m zaczynała się z 3&#8217;29 a kończyła na 2&#8217;54/km, czyli mocno. Cały 4,7km odcinek pokonałem po 3&#8217;27/km, czyli mniej więcej po tyle po ile będę musiał pobiec za miesiąc 15km w Kołobrzegu, czyli bardzo asekuracyjnie. Generalnie w całym cyklu zająłem słabe 9te miejsce, ale na pocieszenie wygrałem kategorię wiekową i kolejny&#8230; ekspres do kawy.</p>
<p><a href="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC_1272.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-593" title="DSC_1272" src="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC_1272-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a></p>
<p>Tak minęła sobota. Na niedzielę zaplanowane miałem spokojne 20km rozbieganie, patrząc jednak na pogodę czaiłem się chyba z godzinę, aż przestanie padać i postanowiłem pojechać na czarną drogę, zobaczyć co się tam dzieje&#8230; a działo się i to nie mało&#8230; ciapa, paćka, syf, błoto pośniegowe&#8230; masakra. Postawiłem samochód na parkingu i dobiegłem 2km do &#8222;Road 218&#8243; i puściłem się w stronę Krokowej. Biegło się fantastycznie, czarny asfalt, trochę wody, brak wiatru i górki.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/OWB1-2012-02-19-Wysokość.png"><img class="aligncenter size-medium wp-image-594" title="OWB1 2012-02-19, Wysokość" src="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/OWB1-2012-02-19-Wysokość-300x180.png" alt="" width="300" height="180" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">Noga kręciła się, aż miło i tylko pilnowałem tętna. Ruch na drodze był sporadyczny i całe szczęście nie musiałem ewakuować się ani razu w zaspy, czy na pobocze w głęboki śnieg. Po 10km zawróciłem i włączyłem &#8222;lap&#8217;a&#8221; pierwszy raz zerkając na czas pokonanego odcinka i oczywiście lekko się zdziwiłem&#8230; 46:42 a średnie tętno 148, czyli bardzo przyzwoicie. Kolejną dychę, pokonałem w 45:44 i całe 20km wyszło bardzo przyzwoicie. Oczywiście po asfalcie zrobiłem tylko 16km, pozostałe 2+2 były biegane po śniegu i jak teraz patrzę na międzyczasy to widać kolosalną różnicę w prędkości. 4&#8217;45, 47 &#8211; po śniegu &#8211; przejście na szosę i już 4&#8217;29&#8230; Z powrotem podobnie, 4&#8217;25 i nagle 4&#8217;58&#8230; Jest różnica i aż boję się myśleć, co będzie na mocniejszych treningach&#8230; strach się bać.</p>
<p style="text-align: justify;">Kolejną ciekawostką, którą po raz drugi potwierdziłem jest&#8230; zabrzmi to może śmiesznie i rubasznie, ale fachowo nazywa się <em>&#8222;przyrostem masy mięśniowej&#8221;. </em>Wczoraj wieczorem ważyłem 72,5kg, fakt że byłem po wizycie u teściów, ale dziś po treningu waga wskazywała 71,5kg&#8230; W październiku, jak biegałem maraton było 67,5kg&#8230; skąd taki przyrost masy? Biegam przecież ~110 &#8211; 120km/tyg + dwa razy w tygodniu trenuję pływanie&#8230; tu jest właśnie cały pies pogrzebany. Jako, że mam słabe nogi w wodzie, co może dziwić, całość praktycznie ciągnę na ramionach, co zauważyłem. Urosły mi cycki, biceps, triceps, barki i wyglądam jak miniaturowa wersja Hardcorovego Koksu. Pływanie sprawiło, że dostałem kilka kg masy mięśniowej, bo tzw. &#8222;śmietnika&#8221; nie mogę się za żadne skarby u mnie dopatrzeć a swoje kalorie ostro spalam, więc nie ma mowy o odkładaniu sadełka. Ciekawa sprawa&#8230;zobaczymy, jak przełoży to się na mocne bieganie i starty w zawodach. Ważąc 67-68kg czułem się rewelacyjnie, lekko i świeżo, więc dodatkowe 4-5kg może stanowić zbędny balast. Pożyjemy &#8211; zobaczymy.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">&#8230;byle do wiosny!</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.run-passion.pl/2012/02/19/gpx-sztumu-odslona-trzecia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Prawie, jak triathlon&#8230;</title>
		<link>http://www.run-passion.pl/2012/02/17/prawie-jak-triathlon/</link>
		<comments>http://www.run-passion.pl/2012/02/17/prawie-jak-triathlon/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 17 Feb 2012 14:12:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>piotr</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.run-passion.pl/?p=586</guid>
		<description><![CDATA[Czwartkowy dzień śmiało, chociaż z przymrużeniem oka można nazwać &#8222;dniem triathlonu&#8221;. Biegałem &#8211; rowerowałem &#8211; pływałem, może kolejność nie ta, ale trzy dyscypliny w jeden dzień zaliczone. Tu jednak chciałem bardziej skupić się nad treningiem pływackim, który pod nieobecność Piotra, zafundowała nam Monika. Żeby nie było&#8230; oczywiście przed całą częścią sportową byłem w pracy, gdzie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Czwartkowy dzień śmiało, chociaż z przymrużeniem oka można nazwać &#8222;dniem triathlonu&#8221;. Biegałem &#8211; rowerowałem &#8211; pływałem, może kolejność nie ta, ale trzy dyscypliny w jeden dzień zaliczone. Tu jednak chciałem bardziej skupić się nad treningiem pływackim, który pod nieobecność Piotra, zafundowała nam Monika. Żeby nie było&#8230; oczywiście przed całą częścią sportową byłem w pracy, gdzie przed Biegiem Urodzinowym Gdyni, roboty jest po uszy a nawet więcej.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">Po pracy, wróciłem do Wejherowa i udałem się na czarną, gdzie realizowałem naprawdę mocny trening &#8211; zabawę biegową 6km rozbiegania + 12 x 1&#8242; / 1&#8242; mocnego śnieżnego biegania + 3km roztruchtania. Po bieganiu w samochód i do domu, na krótką przejażdżkę rowerową, chciałem przetestować kilka ustawień w trenażerze i pokręciłem tylko 15 minut, gdyż czas gonił a na 18:30 musiałem być w wodzie.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">Trening pływacki zaczął się oczywiście rozgrzewką, po czym przeszliśmy a raczej przepłynęliśmy do części głównej.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">Na początek były odcinki 50 metrowe. Do pokonania 12, ale żeby nie było tak łatwo to pierwszy polegał na spokojnym kraulu, drugi na dynamicznym nawrocie a trzeci na grzbiecie. Luz. Kolejna porcja zadań to 12 x 100m i tu zaczęły się małe schodki. Pierwsza setka &#8211; ramiona, czyi pływak między nogi i jazda z tematem. Druga setka &#8211; nogi, jak dla mnie to tylko w płetwach, bez nich może pociągnąłbym 50m max. Kolejna setka była chyba najtrudniejsza. Tu do wykonania były ćwiczenia oddechowe, które polecam każdemu do przetestowania na własnej skórze. Stu metrowy odcinek, został podzielony na 4 części, wszystko było oczywiście pływane ciągiem, bez zatrzymywania się. Pierwsze 25 &#8211; oddech co 3-ci ruch, drugie 25 &#8211; oddech co 5-ty ruch, trzecie 25m &#8211; oddech znów co 3 -ci ruch i ostatnie 25m, oddech co 5-ty ruch. Można się zmęczyć i to nieźle. Po serii setek, nadszedł czas na 12 x 25m zmiennym. Kraul &#8211; delfin &#8211; kraul &#8211; grzbiet &#8211; kraul &#8211; klasyk, i tak 2 razy. Ostatnio delfinem pływałem na studiach i nie wychodziło mi to zbyt dobrze&#8230; ale było fajnie. Po serii ćw. głównych rozpływanie i suma sumarum, kolejne 3km w wodzie zaliczone.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">To był dobry dzień!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.run-passion.pl/2012/02/17/prawie-jak-triathlon/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bieg Urodzinowy Gdyni</title>
		<link>http://www.run-passion.pl/2012/02/15/bieg-urodzinowy-gdyni/</link>
		<comments>http://www.run-passion.pl/2012/02/15/bieg-urodzinowy-gdyni/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 15 Feb 2012 14:57:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>piotr</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.run-passion.pl/?p=578</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Coraz mniej dni zostało do otwarcia nowego sezonu biegowego w Gdyni. Tradycyjnie odpalamy cykl GPX Biegiem Urodzinowym Gdyni, który odbędzie się 25 lutego na nowej trasie, która na stałe zapisze się w historii gdyńskich biegów ulicznych. &#160; Bieg Urodzinowy Gdyni, to impreza którą darzę szczególnym sentymentem. To mały kawałek mojej biegowej historii, historii sportowej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/BU2012-plakat.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-579" title="BU2012 - plakat" src="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/BU2012-plakat-212x300.jpg" alt="" width="212" height="300" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Coraz mniej dni zostało do otwarcia nowego sezonu biegowego w Gdyni. Tradycyjnie odpalamy cykl GPX Biegiem Urodzinowym Gdyni, który odbędzie się 25 lutego na nowej trasie, która na stałe zapisze się w historii gdyńskich biegów ulicznych.</p>
<p style="text-align: justify;">
&nbsp;<br />
Bieg Urodzinowy Gdyni, to impreza którą darzę szczególnym sentymentem. To mały kawałek mojej biegowej historii, historii sportowej jako zawodnika i historii organizatora tego biegowego zamieszania, nad którym mam przyjemność pracować. 2005 rok&#8230; dokładniej 12 lutego i <a href="http://archiwum.gosirgdynia.pl/_podstrony/sport_szkolny/2005_02_12_bieg_o_puchar_przewodniczacego_rady/bieg_glowny/1%29%20BIEG%20GLOWNY%20-%20wyniki%20OPEN.htm" target="_blank">Bieg o Puchar Przewodniczącego Rady Miasta Gdyni</a>, zimno, śnieżnie, wietrznie, na trasie lód i błoto&#8230; ruszamy powoli i po kilkuset metrach zostajemy we dwójkę z Maćkiem i między sobą rozgrywamy losy tego wyścigu, ostatecznie urywam się na ostatniej pętli i z 28 sekundową przewagą wygrywam bieg główny.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/photo1.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-580" title="photo1" src="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/photo1-228x300.jpg" alt="" width="228" height="300" /></a><br />
&nbsp;<br />
&#8230;bieg ten był specyficzny jeszcze z jednego punktu. Startowałem z kontuzją, której żaden z lekarzy nie potrafił zdiagnozować. Pamiętam, że bolało mnie kolano jak cholera, okazało się, że wszystko tkwiło w przykurczach pewnych partii mięśniowych i porządną gimnastyką szybko pozbyłem się tej przykrej dolegliwości.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">Od czerwca 2005 przestałem startować w gdyńskich biegach i zawodowo zająłem się ich organizacją, co mnie bardzo cieszy, szczególnie gdy widzi się taki wzrost frekwencji, jak w tym roku! 1824 osoby zgłoszone do biegu głównego z potwierdzoną płatnością &#8211; <a href="http://biegurodzinowy.sts-timing.pl/lista.php" target="_blank">lista startowa</a>, wszystko wyjaśnia a jeszcze rok temu&#8230; było bardzo, bardzo krucho. Wiele osób pamięta tamtą lutową sobotę, dokładnie 5 lutego, kiedy to&#8230; a z resztą szkoda sięgać pamięcią do tego wydarzenia, które jednak z dzisiejszej perspektywy uważam za konieczne i potrzebne. Najlepiej obrazuje to artykuł Mikołaja, zamieszczony na <a href="http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Niepewne-losy-gdynskich-biegow-n46357.html" target="_blank">NaszymMieście.pl</a> do którego lektury wszystkich zapraszam. Artykuł nosi groźny tytuł &#8222;Niepewne losy gdyńskich biegów!&#8221;<br />
&nbsp;<br />
&#8230; cóż&#8230; historia, która mam nadzieję, nigdy się nie powtórzy&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.run-passion.pl/2012/02/15/bieg-urodzinowy-gdyni/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rumia Dystans 2012</title>
		<link>http://www.run-passion.pl/2012/02/13/rumia-dystans-2012/</link>
		<comments>http://www.run-passion.pl/2012/02/13/rumia-dystans-2012/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 13 Feb 2012 12:19:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>piotr</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.run-passion.pl/?p=539</guid>
		<description><![CDATA[&#160; W sobotę startowałem pierwszy raz w życiu w zawodach pływackich &#8211; Rumia Dystans 2012. Organizatorem eventu był MOSiR Rumia. Zawody odbywały się na dwóch dystansach i w dwóch różnych konkurencjach. Do wyboru był dystans 400m stylem dowolnym, 400m stylem zmiennym oraz 800m stylem dowolnym. Wybór padł na 400m stylem dowolnym, czyli w moim przypadkiem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/plakat-Rumia-Dystans-2012_1.png"><img class="aligncenter size-medium wp-image-540" title="plakat Rumia Dystans 2012_1" src="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/plakat-Rumia-Dystans-2012_1-212x300.png" alt="" width="212" height="300" /></a><br />
&nbsp;<br />
W sobotę startowałem pierwszy raz w życiu w zawodach pływackich &#8211; Rumia Dystans 2012. Organizatorem eventu był MOSiR Rumia. Zawody odbywały się na dwóch dystansach i w dwóch różnych konkurencjach. Do wyboru był dystans 400m stylem dowolnym, 400m stylem zmiennym oraz 800m stylem dowolnym. Wybór padł na 400m stylem dowolnym, czyli w moim przypadkiem i zdecydowanej większości popularnym kraulem.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC_0402.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-541" title="DSC_0402" src="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC_0402-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">Jako, że miałem ostatnio małe zaległości w pływaniu, przez przeziębienie wypadły mi 2 tygodnie treningów oraz fakt, że rano biegałem mocny trening, lekko obawiałem się, jak wypadnę na zawodach, szczególnie że nie wiedziałem nawet, jak rozłożyć siły.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC_0633.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-542" title="DSC_0633" src="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC_0633-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">Startowałem w trzeciej serii, w 6-cio osobowej stawce. Po krótkiej rozgrzewce wiedziałem, że nogi są bardzo ciężkie, i cała moc skupiona będzie w ramionach. Generalnie mam bardzo słabe nogi, co może dziwić, i przepłynięcie mi 25m na samych nogach sprawia mi bardzo dużo problemów.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC_0404.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-543" title="DSC_0404" src="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC_0404-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a><em>start dziewcząt na 400m st. dowolnym</em></p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">Na sygnał sędziego ustawiliśmy się przy swoich słupkach i na gwizdek&#8230; ruszyliśmy do wody, przed siebie, ile sił w rękach i nogach&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC_0645.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-544" title="DSC_0645" src="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC_0645-199x300.jpg" alt="" width="199" height="300" /></a><a href="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC_0646.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-545" title="DSC_0646" src="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC_0646-199x300.jpg" alt="" width="199" height="300" /></a><a href="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC_0647.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-546" title="DSC_0647" src="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC_0647-199x300.jpg" alt="" width="199" height="300" /></a><a href="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC_0648.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-547" title="DSC_0648" src="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC_0648-199x300.jpg" alt="" width="199" height="300" /></a><a href="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC_0649.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-548" title="DSC_0649" src="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC_0649-199x300.jpg" alt="" width="199" height="300" /></a><br />
&nbsp;<br />
&#8230;więc ruszyłem i w głowie miałem tylko jedną myśl &#8211; nie pomylić się w ilości przepłyniętych basenów, a do pokonania było ich tylko 16. Czułem się całkiem dobrze, chociaż po zakończeniu okazało się, że jednak za mocno ruszyłem, bo pierwszą setkę zrobiłem w 1:32:68 .</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC_0650.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-549" title="DSC_0650" src="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC_0650-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a><a href="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC_0760.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-550" title="DSC_0760" src="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC_0760-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a><a href="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC_0761.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-551" title="DSC_0761" src="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC_0761-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a><a href="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC_0762.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-552" title="DSC_0762" src="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC_0762-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a><a href="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC_0763.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-553" title="DSC_0763" src="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC_0763-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a><br />
&nbsp;<br />
&#8230;tak więc sobie płynąłem i płynąłem&#8230; drugą setkę pokonałem niestety nieco wolniej, bo w 1:49:18 i tu lekko mnie postawiło. Lekko zabrakło wytrzymałości, zmęczenie nałożyło się na siebie i na dodatek zacząłem koncentrować się na ilości pokonanych odcinków a nie na rytmicznym i długim kroku.<br />
&nbsp;<br />
<a href="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC_0764.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-554" title="DSC_0764" src="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC_0764-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a><a href="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC_0767.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-555" title="DSC_0767" src="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC_0767-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a><br />
&nbsp;<br />
Trzecia setka była najwolniejsza, niestety&#8230; 1:52:22, czyli ładnie musiało mnie postawić, zupełnie jak w okolicy 30km w maratonie, jednakże po 300m lekko się sprężyłem i ostatnią, czwartą setkę pokonałem w 1:48:13. Tu skoncentrowałem się &#8211; w końcu &#8211; na technice, rytmie i pocisnąłem ile fabryka mocy. Całość zaliczyłem w 7 minut 5 sekund i 21 setnych i zająłem w swojej kategorii wiekowej 30 &#8211; 34 lata drugie miejsce&#8230; na dwóch startujących.<br />
&nbsp;<br />
<a href="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC_1105.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-556" title="DSC_1105" src="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/DSC_1105-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a><br />
&nbsp;<br />
Jakie wnioski? Na pewno mogłem pokonać to szybciej, dużym błędem była dekoncentracja i niewiedza na ile mnie stać. Wiem jednak, że jakbym na najbliższym treningu miał za zadanie popłynąć poniżej 7 minut to spokojnie bym to zrobił, więc źle nie jest.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/zdjęcie.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-558" title="zdjęcie" src="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/zdjęcie-300x224.jpg" alt="" width="300" height="224" /></a><em>Na zdjęciu z moją żoną Iwoną, Sylwusiem i Aleksandrem.</em></p>
<p>&nbsp;<br />
Kolejne zawody pływackie &#8211; Rumia Sprint 2012 na początku czerwca. Do pokonania będzie 50m i 100m!<br />
&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.run-passion.pl/2012/02/13/rumia-dystans-2012/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Walka trwa!</title>
		<link>http://www.run-passion.pl/2012/02/12/walka-trwa/</link>
		<comments>http://www.run-passion.pl/2012/02/12/walka-trwa/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 12 Feb 2012 20:25:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>piotr</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.run-passion.pl/?p=531</guid>
		<description><![CDATA[Za mną kolejny tydzień, w którym zrealizowałem &#8230; 12 jednostek treningowych! Nie wiem jeszcze jak to zrobiłem, ale zrobiłem i żyję i mam się dobrze. Nie narzekam, nic mnie (odpukać) nie boli i funkcjonuję całkiem dobrze. Tydzień zaczął się bardzo zimnym poniedziałkiem, który był niestety bardzo hardcorovy, gdyż w Iwony samochodzie zamarzło paliwo i w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Za mną kolejny tydzień, w którym zrealizowałem &#8230; 12 jednostek treningowych! Nie wiem jeszcze jak to zrobiłem, ale zrobiłem i żyję i mam się dobrze. Nie narzekam, nic mnie (odpukać) nie boli i funkcjonuję całkiem dobrze.</p>
<p style="text-align: justify;">Tydzień zaczął się bardzo zimnym poniedziałkiem, który był niestety bardzo hardcorovy, gdyż w Iwony samochodzie zamarzło paliwo i w związku z tym całe biegowe poniedziałkowe zamieszanie było na mojej głowie. Od początku &#8211; do końca .</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Poniedziałkowy</strong> trening tradycyjnie był dniem siły biegowej, tym razem luźnej bo do wykonania było tylko 10 serii po 150m podbiegu, ale jeżeli do tego dodać temperaturę w okolicy &#8211; 10 &#8211; 11 stopni + wiaterek z północy, to aż tak sympatycznie nie było. Wg portali, odczuwalna temperatura w ten dzień wynosiła &#8211; 19 stopni&#8230; Jak jest zima, to jest zimno i nic na to się nie poradzi! Nie ma lipy! Po swoim treningu miałem do zrealizowania jeszcze trening z amatorami w ramach akcji BiegamBoLubię w Gdyni, więc musiałem się szybko przedostać pod Contrast i przeprowadzić trening, gdzie lekko zmęczyłem swoich podopiecznych.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">We <strong>wtorek</strong> biegałem zabawę biegową, 3 minutówki przeplatane minutówkami, ten trening realizowałem w parku w Wejherowie i wyszło całkiem całkiem, mimo małych problemu z jakimś osłem, który szukał awantury i miałem małe &#8222;zderzenie&#8221; z nim na wąskiej zaśnieżonej ścieżce&#8230; całe szczęście byłem w połowie odcinka i nie miałem czasu na zaczepki. Po zabawie szybko w samochód i na pływalnię&#8230; 2 tygodnie przez przeziębienie uciekły mi z wodnego życiorysu, co niestety lekko odczułem, ale co mnie nie zabije, to mnie wzmocni.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Środa</strong>&#8230; tu był luz i spokój (joke) śnieżne wybieganie i 90&#8242; pływania.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Czwartek</strong>, tu było naprawdę ciężko, W planie był II zakres, dwunacha po 3&#8217;55 ale&#8230; na planach się skończyło. Pogoda i nawierzchnia szybko zweryfikowała zamierzenia i 12km pokonałem po 4&#8217;03/km gdyż szybciej po prostu nie szło. Umęczyłem się straszliwie, jakbym miał przelecieć 30km albo i więcej. Jedyne, co mnie pocieszyło to fakt, że średnie tętno wyszło 174 a zakwaszenie 2,3mmol/l, czyli optymalnie. Po treningu byłem tak zaorany, że odpuściłem pływalnię.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Piątek</strong> miałem wolny w pracy, ale za to czekał mnie trening siły biegowej, spotkanie biznesowe w Tczewie i trening  na pływalni i jakimś cudem udało mi się wszystko zrealizować, chociaż na &#8222;91&#8243; czyli starej &#8222;jedynce&#8221; lekko nie było.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">Nadeszła <strong>sobota</strong>&#8230; i co? Znów jazda na wariackich papierach. O 10 spotkanie, szybki trening na czarnej drodze, która o tej porze jest biała, a trening nie bydle jaki (czyt. byle jaki) bo 10  x 3&#8242;, w sumie prawie 18km a na deser przed 15 musiałem zameldować się na pływalni MOSiR Rumia, gdzie&#8230; startowałem w zawodach pływackich &#8211; tak, w zawodach pływackich na 400m stylem dowolny,, ale o tym będzie później, jutro albo po jutrze.  Wieczorkiem wpadli do nas jeszcze znajomi i położyłem się spać przed północą, byłem nieźle zmęczony, ale zadowolony z dobrze zrealizowanego planu dnia.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;"> W <strong>niedzielę</strong> wybrałem się do lasu na 22km wybieganie, wyszło ciut więcej, ale</p>
<p><a href="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/OWB1-2012-02-12-Wysokość.png"><img class="aligncenter size-medium wp-image-532" title="OWB1 2012-02-12, Wysokość" src="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/OWB1-2012-02-12-Wysokość-300x180.png" alt="" width="300" height="180" /></a><br />
cel tego treningu był nieco inny. Chciałem się lekko zmasakrować, czyli pobiec w lesie sporo pod górę i w śniegu&#8230; wszystko wyszło idealnie, a cały trening pokonałem ze średnią prędkością 5&#8217;21/km! Czyli jaki z tego morał? Zawodnik biegający na granicy 2:30 maraton często biega bardzo wolno a nie zapitala na każdym treningu ile fabryka mocy!</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">Cały tydzień zamknąłem z liczbą 126km, czyli całkiem pozytywnie, mogę więc z czystym sumieniem powiedzieć, że był to dobrze przepracowany tydzień! Z innych wieści cieszy mnie bardzo dobry start mojego podopiecznego &#8211; Pawła w Biegu Trzech Jezior w Trzemesznie na 15km, który z bardzo lekkiego i delikatnego treningu pobiegł bardzo dobry czas, zbliżony do swojego PB. Szczególnie cieszy fakt, że trening realizowany jest do maratonu a współpracujemy z Pawłem od niedawna i tu nasuwa się kolejny wniosek. Żeby biegać szybko należy nauczyć się biegać wolno. Dla ciekawości, Paweł pobiegł całą piętnastkę po ~3&#8217;49 a na treningach taką prędkość osiągaliśmy jedynie na przyspieszeniach&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">&#8230;a My swoje!!!</p>
<p style="text-align: justify;">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.run-passion.pl/2012/02/12/walka-trwa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Hu hu ha :)</title>
		<link>http://www.run-passion.pl/2012/02/07/hu-hu-ha/</link>
		<comments>http://www.run-passion.pl/2012/02/07/hu-hu-ha/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 07 Feb 2012 08:21:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>piotr</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.run-passion.pl/?p=495</guid>
		<description><![CDATA[(- 20 stopni, niedziela rano) &#160; &#8230;przyszła zima zła a z nią mróz i to nie byle jaki, bo najniższa temperatura, jaką zaobserwowałem własnymi oczętami to &#8211; 25 stopni Celsjusza (słownie: minus dwadzieścia pięć), ale to wyjątek. Standardowo jest minus 8-12 stopni, czyli generalnie bez tragedii, da się biegać, nawet nieco mocniejsze treningi, ale trzeba [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><a href="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/20120205288.jpg"><img class="aligncenter" title="20120205288" src="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/20120205288-224x300.jpg" alt="" width="224" height="300" /></a>(<em>- 20 stopni, niedziela rano</em>)</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">&#8230;przyszła zima zła a z nią mróz i to nie byle jaki, bo najniższa temperatura, jaką zaobserwowałem własnymi oczętami to &#8211; 25 stopni Celsjusza (słownie: minus dwadzieścia pięć), ale to wyjątek. Standardowo jest minus 8-12 stopni, czyli generalnie bez tragedii, da się biegać, nawet nieco mocniejsze treningi, ale trzeba uważać, bo nie ma co szaleć ze zdrowiem.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/201202053022.jpg"><img title="20120205302" src="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/201202053022-300x224.jpg" alt="" width="300" height="224" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">Po przebieganym tygodniu, w którym walczyłem z przeziębieniem, kolejny prawie cały odpuściłem. Niestety, szczęście w nieszczęściu, że przy takiej pogodzie siedziałem w domu, rozwaliłem oponę w rowerze i dętkę, ech&#8230; Do piątku siedziałem więc w domu, tzn. chodziłem oczywiście do pracy, ale nie trenowałem i wcale dobrze z tym mi nie było.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/201202052891.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-512" title="20120205289" src="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/201202052891-300x224.jpg" alt="" width="300" height="224" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">Po tej przerwie, zgodnie z moją życiową dewizą &#8222;no risk &#8211; no fun&#8221; w sobotę poleciałem dychę ciągłego na czarno &#8211; białej drodze. Było zimno, jakieś &#8211; 12 stopni, a nawierzchnia&#8230; typowo zimowa, czyli ubity śnieg, pod którym był lód. Początkowo nie miałem koncepcji, jak biegać, gdyż nie było gdzie zaparkować samochodu w żadnym logicznym miejscu.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/201202053011.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-522" title="20120205301" src="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/201202053011-300x224.jpg" alt="" width="300" height="224" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">Postawiłem więc auto na parkingu na &#8222;2&#8243; i po 4km rozgrzewki puściłem się&#8230; do &#8222;8&#8243; i do &#8222;4&#8243;. Założenie było proste &#8211; 4&#8217;00/km&#8230; gdybym przebiegał cały tydzień, byłoby prostsze, niż proste, ale nie w tym wypadku. Szło się jako &#8211; tako.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/201202052962.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-525" title="20120205296" src="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/201202052962-300x224.jpg" alt="" width="300" height="224" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">Trzymałem ~3&#8217;58-4&#8217;00, ale czułem że oddechowo lekko nie jest, troszku rzeźbiłem w tym śniegu. Całość wyszło mi po 3&#8217;58/km ale HRavg&#8230; 186, oj wyciągnęło ze mnie trochę zdrowia to przeziębienie, zakwaszenie wyszło 3,4mmol/l czyli nie aż tak dużo, jak myślałem.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/201202052972.jpg"><img title="20120205297" src="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/201202052972-300x224.jpg" alt="" width="300" height="224" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Po ciągłym dotruchtałem 2km i zawinąłem się wygrzać do domu.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/201202052911.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-513" title="20120205291" src="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/201202052911-224x300.jpg" alt="" width="224" height="300" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">Niedziela zaskoczyła mnie -20 stopniową temperaturą, 20km przy &#8211; 20 stopniach, damy radę! Ubrałem się trochę cieplej i ruszyłem na 22km pętelkę, przez las&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/201202052942.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-523" title="20120205294" src="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/02/201202052942-300x224.jpg" alt="" width="300" height="224" /></a><br />
&nbsp;</p>
<p>Fotki robiłem na niedzielnym 22km wybieganiu. Rewelacyjne miejsce, polecam każdemu tereny Puszczy Darżlubskiej.  Można biegać i biegać&#8230; i biegać.</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.run-passion.pl/2012/02/07/hu-hu-ha/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bieganie nie tylko na bieganiu polega&#8230;</title>
		<link>http://www.run-passion.pl/2012/01/31/bieganie-nie-tylko-na-bieganiu-polega/</link>
		<comments>http://www.run-passion.pl/2012/01/31/bieganie-nie-tylko-na-bieganiu-polega/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 31 Jan 2012 10:54:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>piotr</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.run-passion.pl/?p=482</guid>
		<description><![CDATA[Wiem, że się powtarzam i że co niektórych to denerwuje i kuje, ale taki jestem. Przekaz musi być jasny, przejrzysty, klarowny i czytelny, więc powtórzę po raz setny, tysięczny, molinowy&#8230; Bieganie nie tylko na bieganiu polega i basta! Zdaję sobie oczywiście sprawę, że trzeba chcieć a chcieć to móc, trzeba się zmobilizować, wziąć ostro za [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Wiem, że się powtarzam i że co niektórych to denerwuje i kuje, ale taki jestem. Przekaz musi być jasny, przejrzysty, klarowny i czytelny, więc powtórzę po raz setny, tysięczny, molinowy&#8230; <strong>Bieganie nie tylko na bieganiu polega i basta</strong>! Zdaję sobie oczywiście sprawę, że trzeba chcieć a chcieć to móc, trzeba się zmobilizować, wziąć ostro za siebie, spiąć pośladki i zacisnąć zęby, ale na to nigdy nie jest za późno, chociaż im dłużej człowiek będzie zwlekał, tym dla niego będzie gorzej. Ale tak, jest ze wszystkim i każdy doskonale zdaje sobie z tego sprawę.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">Wracając do tematu, wczoraj na hali LA GOSiR po raz kolejny prowadziliśmy biegowe zajęcia z cyklu <strong>BiegamBoLubię w Gdyni</strong>, an które serdecznie zapraszam każdego, gdyż na takim treningu nie tylko biegamy swoje kilometry, ale przede wszystkim i to jest właśnie założeniem tych treningów, uczymy się całej otoczki około biegowej. Uczymy się wykonywać skipy, wieloskoki, podbiegi, przyspieszenia, skłony, siady płotkarskie, biegamy przez płotki, gramy w koszykówkę, podnosimy piłki lekarskie, robimy przewroty w przód, w tył na materacach, czy wskakujemy na skrzynię. Wszystko to po to, by rozwijać wszystkie cechy motoryczne oraz wzmocnić cały układ mięśniowy a szczególnie te mięśnie, o istnieniu których większa większość z nas nie ma pojęcia, że są. Wracając do sedna sprawy.</p>
<p>&nbsp;<br />
<object width="400" height="300" classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="src" value="https://picasaweb.google.com/s/c/bin/slideshow.swf" /><param name="flashvars" value="host=picasaweb.google.com&amp;hl=pl&amp;feat=flashalbum&amp;RGB=0x000000&amp;feed=https%3A%2F%2Fpicasaweb.google.com%2Fdata%2Ffeed%2Fapi%2Fuser%2F114737657084021802928%2Falbumid%2F5703695740279138641%3Falt%3Drss%26kind%3Dphoto%26hl%3Dpl" /><param name="pluginspage" value="http://www.macromedia.com/go/getflashplayer" /><embed width="400" height="300" type="application/x-shockwave-flash" src="https://picasaweb.google.com/s/c/bin/slideshow.swf" flashvars="host=picasaweb.google.com&amp;hl=pl&amp;feat=flashalbum&amp;RGB=0x000000&amp;feed=https%3A%2F%2Fpicasaweb.google.com%2Fdata%2Ffeed%2Fapi%2Fuser%2F114737657084021802928%2Falbumid%2F5703695740279138641%3Falt%3Drss%26kind%3Dphoto%26hl%3Dpl" pluginspage="http://www.macromedia.com/go/getflashplayer" /></object><br />
&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">Ostatni, poniedziałkowy trening BIEGOWY, podkreślam słowo BIEGOWY, rozpoczął się niewinną rozgrzewką, którą prowadziłem z uczestnikami. W tym czasie Iwona rozkładała na hali LA stacje, na których realizowana była główna część zajęć. Sama rozgrzewka już dla wielu z ćwiczących okazała się wymagająca, a ćwiczenia wykonywane na niej i ich tempo oraz dynamika naprawdę nie były zatrważające. Podobny schemat ćwiczeń stosuję podczas swoich treningów, jako element dogrzewający przed tzw. akcentami, czyli siłą, biegami w II, III zakresie intensywności czy przed zawodami. Po serii ćwiczeń koordynacyjno ruchowych, różnego rodzaju krążeniach, skrętach tułowia, skipach i podskokach, chwilę czasu poświęciliśmy na delikatny stretching i zaczęła się część główna zajęć, czyli OBWODY STACYJNE, których wizualizacja zamieszczona jest na zdjęciach powyżej. Jakie ćwiczenia wchodziły w skład obwodów? Były to min: ćwiczenia na płotkach, czyli poprawa koordynacji ruchowej, rozciąganie obręczy biodrowej, poprawa techniki biegu, wzmocnienie mm. nóg&#8230; przechodzenie pod płotkami, tu widać było bardzo duże braki w gibkości uczestników, czyli wiadomo nad czym pracować&#8230; Wznosy tułowia w leżeniu na brzuchu, czyli wzmacnianie mm. grzbietu &#8211; kolejne, niby łatwe ćwiczenie, ale kto z was ćwicząc mięśnie brzucha pracuje nad mięśniami grzbietu? &#8230;? Na następnej stacji, uczestnicy mieli za zadanie wchodzenie na 2 elementy skrzyni z piłką lekarską i proszę, jak pięknie widać było pracę mięśni korpusu oraz nóg. Skip A z piłką lekarską, który zawierał się w wachlarzu ćwiczeń znów wpływał na poprawę techniki biegu, wzmocnienie mięśni brzucha, grzbietu, ramion i nóg, gdyż skipując z piłką lekarską, która jest przed nami na wyciągniętych ramionach, możemy naprawdę dużo rzeczy w treningu poprawić, co oczywiście przekłada się na wynik w zawodach. Podskoki z piłką lekarską, czy leżenie przewrotne i przerzutne również z piłką działo na podobne partie mięśniowe. Ciekawym elementem było ćwiczenie z obręczą gimnastyczną, czyli popularnym kółkiem hula &#8211; hop, gdzie można było doskonale dostrzec, jak wiele można osiągnąć trenując poprzez zabawę.  Na każdej ze stacji uczestnicy ćwiczyli przez 50 sekund, po czym zmieniali się i przechodzili do kolejnego zadania, na zmianę stanowisk mieli jedynie 10 sekund, więc tempo było żywe a czasu na odpoczynek było mało.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">Zajęcia zakończyły się tradycyjnie meczem koszykówki, której wszechstronność doskonale wpływa na poprawę wielu cech motorycznych, szczególnie przydatnych w bieganiu długich dystansów.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">Zapraszam na kolejny trening, który odbędzie się w terenie, jak to mamy w zwyczaju. Spotykamy się w poniedziałek o 19:00 przed Contrastem w Gdyni, na Bulwarze Nadmorskim.</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.run-passion.pl/2012/01/31/bieganie-nie-tylko-na-bieganiu-polega/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kolejny tydzień w nogach :)</title>
		<link>http://www.run-passion.pl/2012/01/30/kolejny-tydzien-w-nogach/</link>
		<comments>http://www.run-passion.pl/2012/01/30/kolejny-tydzien-w-nogach/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 30 Jan 2012 09:51:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>piotr</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.run-passion.pl/?p=466</guid>
		<description><![CDATA[&#8230;a miało być tak pięknie&#8230; &#160; Kolejny tydzień przebiegł po japońsku, czyli jako tako. Miał być bardziej owocny i bardziej hardcorovy, ale niestety zdrowie lekko podupadło i nie wszystko wyszło, jak planowałem. &#160; Poniedziałek był dniem wolnym od treningu, gdyż tego dnia odbywała się Gala Sportu Gdyńskiego 2011, gdzie cykl GPX Gdyni w Biegach Ulicznych [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">&#8230;a miało być tak pięknie&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">Kolejny tydzień przebiegł po japońsku, czyli jako tako. Miał być bardziej owocny i bardziej hardcorovy, ale niestety zdrowie lekko podupadło i nie wszystko wyszło, jak planowałem.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">Poniedziałek był dniem wolnym od treningu, gdyż tego dnia odbywała się Gala <strong>Sportu Gdyńskiego 2011</strong>, gdzie cykl GPX Gdyni w Biegach Ulicznych 2011 został nagrodzony, jako impreza roku, co bardzo cieszy. Oczywiście niektórzy mogą pomyśleć, że miasto samo sobie daje wyróżnienia, ale w tym przypadku nominacja napłynęła z zewnątrz, więc wraz z otwarciem Stadionu Miejskiego, nasz cykl został wyróżniony przez Prezydenta miasta Gdyni. Tytuł Partnera Sportu Gdyńskiego otrzymał również Michał Walczewski znany większości &#8222;admin&#8221; portalu <strong>Maratony Polskie</strong>, z którym współpracujemy od dawien dawna albo i dłużej, czyli bieganie w Gdyni znów zostało dostrzeżone.</p>
<p>&nbsp;<br />
<iframe src="http://www.youtube.com/embed/dZZQIcSzx84" frameborder="0" width="560" height="315"></iframe></p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Wtorek</strong>&#8230; od wtorku do piątku miałem wolne w pracy, więc planowałem więcej potrenować, 2 razy dziennie, ale niestety&#8230; We wtorek rano obudziłem się z bolącym gardłem i po pierwszym treningu, na którym realizowałem 10 x 200m podbiegu nie czułem się najlepiej. Wyszedłem co prawda jeszcze na drugi trening, ale wieczorem coś czułem, że muszę bardziej na siebie uważać i odpuściłem pływanie.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Środa</strong>&#8230; przywitała nas obfitymi opadami śniegu i zrobiło się totalnie zimowo. Biało i zimno&#8230; ech&#8230; wspaniała pogoda na bieganie pięćsetek&#8230; Przyjechał do mnie Andrzej i pocisnęliśmy na czarną, tzn. białą drogę&#8230; Oczywiście auto nie odpaliło i trzeba było pchać, ale cóż&#8230; zima&#8230; Trening sam w sobie minął o dziwo przyzwoicie. Pomimo startówek na nogach i zaśnieżonej szosy biegało się dobrze. Odcinki wychodziły w granicach 1:40-42, czyli zgodnie z założeniami. Na drugi trening nie wyszedłem&#8230; grzałem się pod kocykiem i faszerowałem witaminą C.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Czwartek</strong>&#8230; spokojne, leśne wybieganie oczywiście po śniegu i po górkach, tutaj również odpuściłem drugi trening i pływanie&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Piątek</strong>&#8230; zróżnicowana siła biegowa, czyli jeden z moich ulubionych treningów, mocno i dynamicznie. Po treningu wpadłem na genialny pomysł, kuracja czosnkowa, co niestety nie spodobało się mojej Iwonce, ale moja odporność i zdrowie bardzo na tej kuracji zyskało, więc teraz do diety w zimowe wieczory włączam czosnek</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Sobota</strong>&#8230; no właśnie&#8230; długo zastanawiałem się gdzie to pobiec i oczywiście pobiegałem na czarno białej drodze, generalnie była biała i znów czułem się jak kierowca ciężarówki a&#8217;la Ice Road Truckers. Było zimno, ale słonecznie. Temperatura oscylowała w okolicy &#8211; 9 stopni, czyli tragedii nie było. 4km rozgrzewki, zmiana ciuszków i butów na startówki i jazda&#8230;. Kinvara POWER! ale tylko do 4km, tam było jeszcze znośnie. Od czwórki do szóstki był tylko lód&#8230; zero przyczepności, masakra i kombinacja alpejska, jakby się tu nie wywalić, ale oczywiście się wywaliłem i to nawet 2 razy. Został mi jeszcze do pokonania odcinek 6 &#8211; 4 i pozostałe 4km można było pocisnąć po śniegu&#8230; całość wyszła w 47:17, czyli o 17&#8243; wolniej niż w planie, ale patrząc na warunki terenowe i profil trasy to&#8230; wyszło naprawdę elegancko HRavg 177.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Niedziela</strong>&#8230; 22km śnieżno &#8211; leśnego wybiegania po górkach w temperaturze poniżej &#8211; 10 stopni &#8211; rewelacja i cały tydzień zamknięty z liczbą 119km.</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.run-passion.pl/2012/01/30/kolejny-tydzien-w-nogach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Z małym opóźnieniem, ale&#8230;</title>
		<link>http://www.run-passion.pl/2012/01/27/z-malym-opoznieniem-ale/</link>
		<comments>http://www.run-passion.pl/2012/01/27/z-malym-opoznieniem-ale/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 27 Jan 2012 13:28:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>piotr</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.run-passion.pl/?p=453</guid>
		<description><![CDATA[&#8230;ale jakoś zamknąłem składnie ubiegły tydzień, w którym mogę powiedzieć z ręką na sercu wykonałem kawał dobrej roboty Zrealizowałem biegowo 7 jednostek treningowych + dwie w wodzie, co daje suma sumarum 9 treningów w tygodniu, czyli całkiem przyzwoicie. &#160; O części treningów pisałem wcześniej, ale jako że ten trening nie jest żadną tajemnicą to reasumując [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">&#8230;ale jakoś zamknąłem składnie ubiegły tydzień, w którym mogę powiedzieć z ręką na sercu wykonałem kawał dobrej roboty <img src='http://www.run-passion.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Zrealizowałem biegowo 7 jednostek treningowych + dwie w wodzie, co daje suma sumarum 9 treningów w tygodniu, czyli całkiem przyzwoicie.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">O części treningów pisałem wcześniej, ale jako że ten trening nie jest żadną tajemnicą to reasumując w telegraficznym skrócie, wyglądał o n tak:</p>
<p>W poniedziałek 10 x 200m podbiegu, we wtorek dycha ciągłego na alejce w 39:51 + pływalnia, środa to czternastka wybiegania, czwartek 10 x 3&#8242; / 1&#8242; + pływalnia, piątek siła zróżnicowana, czyli skip A + podskok + wieloskok a sobota&#8230; WB2 2 x 6km i tego treningu mocno się obawiałem. Pogoda była jako taka, ale nawierzchnia delikatnie mówiąc fatalna. Czarna droga była pokryta śniegiem, lodem, paćką i nawet jadąc na mały rekonesans na zimowych laczkach, kilkakrotnie wpadałem w mały kontrolowany poślizg. Wiedziałem, więc na samym początku, że będzie ciężko, szczególnie że nie miałem koncepcji na których km to pobiec. Ostatecznie postanowiłem pobiec od &#8222;0&#8243; do &#8222;6&#8243; i z powrotem a po wszystkim zerknąć nieśmiele na parametry&#8230; Zrobiłem 4km rozgrzewki, zmieniłem buty na wyścigowe Kinvary i ruszyłem&#8230; nie muszę chyba mówić, że za mocno <img src='http://www.run-passion.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  chociaż sam się dziwiłem, jakim cudem da się tak biegać po tak beznadziejnej nawierzchni. Może przyczepność wzrasta wraz ze wzrostem prędkości? hmmmmmmm&#8230;&#8230; Pierwszą szóstkę miałem pobiec planowo po 3&#8217;55 a otworzyłem w 3&#8217;52, trzeba było włączyć hamulec ręczny, ale ten coś się zaciął. Podobnie, jak w moim Escorcie, który znów mnie zaskoczył&#8230; ułamałem dźwignię do otwierania bagażnika, który również nie chce współpracować z kluczykiem a przy włączaniu tylnej wycieraczki włącza się światło przeciw mgielne i ogrzewanie tylnej szyby (tylko kontrolka)&#8230; ale wracając do treningu. Na 5km było 19:22 a na szóstce 23:21, czyli jak? ZA SZYBKO! HRavg = 174&#8230;<br />
Kto biegał ostatnio na odcinku 4 &#8211; 6km czarnej rogi, wie, jak tam jest&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/01/WB2BC-2012-01-21-Wysoko%C5%9B%C4%87.png"><img class="aligncenter size-medium wp-image-454" title="WB2BC 2012-01-21, Wysokość" src="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/01/WB2BC-2012-01-21-Wysoko%C5%9B%C4%87-300x180.png" alt="" width="300" height="180" /></a></p>
<p>5 minut truchtania i można było ruszać na kolejną szósteczkę, dobrze, że początek był tym razem a górki, chociaż nie sądzę żeby to aż tak pomagało przy szybkim biegu, gdzie cała kontrola sprowadzała się do utrzymania spionizowanej sylwetki, gdyż w każdej chwili mogłem wylądować w przysłowiowym rowie, ale i tak otworzyłem pierwszy km w 3&#8217;39 i przez pozostałe km bacznie hamowałem się, ale nie wychodziło. Cały odcinek przebiegłem w 22:47 na średnim tętnie 177 i teraz należało tylko wyjąć laktometr z komory silnika, gdzie jest najcieplej i pobrać krew&#8230; Po chwili niepewności odczytałem wartość 3,0 co po raz kolejny było na tym treningu ogromnym zaskoczeniem. Kinvara POWER a&#8217;la Ice Road Truckers! W niedzielę wystarczyło zaliczyć swoje 22km wybieganie, niestety znów w odmiennych warunkach pogodowych, gdyż padało i była mega paćka, no ale cóż&#8230; Nie ma lekko, nie ma co marudzić i nie ma co narzekać&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/01/szacun.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-456" title="szacun" src="http://www.run-passion.pl/wp-content/uploads/2012/01/szacun-300x262.jpg" alt="" width="300" height="262" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify;">&#8230;ostatnio znajomy trener z TRI opowiadał, że dzwonił kiedyś do niego śmiertelnie przerażony zawodnik &#8211; amator i z przerażeniem w głosie powiedział&#8230; <em>&#8222;Trenerze, pada deszcz!!! Co mam robić&#8230;&#8221;</em> &#8230;</p>
<p>&nbsp;<br />
Miłego weekendu <img src='http://www.run-passion.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.run-passion.pl/2012/01/27/z-malym-opoznieniem-ale/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

